Portal dla mechaników samochodowych i sprzedawców części
Profi

Konfiguratory olejowe Hurtownie Katalogi części Programy warsztatowe
Nasz Katalog

WERSJE DRUKOWANE:
DOSTĘPNE W HURTOWNIACH.
ONLINE: KLIKNIJ PONIŻEJ.
Reklama
Stukanie tylnej belki w Mondeo
11.08.2014
Większość egzemplarzy Mondeo z lat 2000-2007 wymaga...
Wesołe zegary Laguny II
10.07.2014
Żyją swoim życiem
Po śladach do uszczelki
14.05.2014
Czarno na białym, a raczej zielono na szarym,
czyli...
Klasa A ze strzałą?
28.03.2014
Co się stało tej A klasie?
Reklama
LPG w Rapidzie
03.08.2013
Czeski film z montażu
BRC LPdi
18.06.2013
BRC dołącza do producentów systemów bezpośredniego...
LPdi do Kia i BMW
13.06.2013
Nowe propozycje Vialle
Jesteś tutaj: Start » Strefa Kierowcy » Na skróty » Honda
Honda Jazz - MAŁY, ALE WARIAT
Oceń

W roku 2002 inżynierowie Hondy opracowali własny przepis na budowę małego, ekonomicznego samochodu. Wygląda jak mały van, ale na szczęście nie grzeszy wysokością, więc optycznie wydaje się dość stabilny. Jazz - bo o nim mowa - w roku 2009 przeszedł modernizację. Tu i tam przybyło mu kilka centymetrów, dopracowano legendarną funkcjonalność wnętrza, a pod maskę trafiły dwa nowe silniki benzynowe. Szkoda, że w ramach liftingu nie odessano czegoś z ceny. Jeżeli za bazową wersję płacimy prawie 50 000 zł, aż prosi się aby sprawdzić co dostajemy w zamian.


Popularne japońskie samochody rozpoznaję z zamkniętymi oczami. Wystarczy opuścić szybę od strony kierowcy i w rękach spróbować ścisnąć górną krawędź drzwi. Całość jest naprawdę zadziwiająco miękka. W jedyny, charakterystyczny sposób bębni także blacha na drzwiach czy na masce. Jak to jest, że najnowocześniejsze ośrodki konstrukcyjne świata z Tokio nie potrafią usztywnić poszycia tak jak robią to w swoich samochodach Niemcy, Francuzi a ostatnio nawet Włosi? No cóż - może nie widzą takiej potrzeby. Podstawowy cel, czyli bezpieczeństwo został osiągnięty. Bezwzględni panowie z Euro NCAP sprawdzili, że pozornie delikatny Jazz potrafi ochronić pasażerów równie dobrze jak jego rywale.
Pora zainteresować się innymi walorami samochodu. Już na wstępie docenić wypada drzwi, które otwierają się niemal pod kątem prostym. Jest to ważne szczególnie z tyłu, bo właśnie tam wsiadają zwykle dzieci i osoby starsze.


Za kierownicą czujemy się jak w nieco większym aucie. Miejsca naprawdę nie brakuje, a ilość schowków i stylizacja naprawdę potrafi poprawić humor. Szkoda jedynie, że całą deskę rozdzielczą wykonano z twardego plastiku. Psuje to nieco ogólne, bardzo dobre wrażenie.
Największym atutem Jazza są oczywiście możliwości aranżacji tylnej przestrzeni. Kanapa (nazywana tu "Magic Seats") jest seryjnie dzielona i w dziecinnie prosty sposób składa się, rozkłada lub unosi do góry. Jak to wykorzystamy - nasza sprawa. Warto jedynie dodać, że całość uzupełnia zgrabny bagażnik. Generalnie nic dodać, nic ująć. Jak mawiają Amerykanie - wielkie brawa dla zwycięzcy, i dziękujemy wszystkim przegranym. Jeśli ktoś za wszelką cenę chce wozić rodzinę miejskim maluchem, Jazz nadaje się do tego celu idealnie. Śmiem wątpić czy segmencie B, do którego należy Jazz, jakiś samochód potrafi zaoferować coś więcej. Natomiast o tym, czy w tej cenie nie kupimy bardziej przestronnego - możemy podyskutować.


Jeśli chcesz szybko poznać jakość restauracji, wizytę zacznij od ubikacji. Kiedy podniosłem w górę Jazz-a, natychmiast przypomniało mi się to stare ludowe porzekadło. Samochodu z tak "uporządkowanym" podwoziem nie widziałem  już bardzo dawno. Jednym z pierwszych tak wykończonych maluchów był chyba Mercedes A, ale generalnie coś takiego w tanich modelach spotykamy naprawdę sporadycznie. Całą podłogę Jazz-a pokrywają płaty z tworzywa sztucznego. Aby nie nadtopiły się od gorących spalin, układ wydechowy poprowadzono bokiem - tuż obok prawego progu (od strony pasażera). Zastanawiające, że w tym z założenia budżetowym samochodzie producent zadał sobie tyle zdawałoby się niepotrzebnego trudu. Brawo. Osłony podwozia oznaczają mniejszy opór aerodynamiczny a to redukuje hałas i przekłada się na niższe zużycie paliwa.


Zawieszenie przednie opracowano w oparciu o układ McPherson. Generalnie jest to tania konstrukcja, pozbawiona technicznych fajerwerków. Stalowe wahacze trójkątne mają wymienne tuleje stalowo gumowe i wymienny sworzeń, ale niestety nie jest on przykręcany do wahacza, tylko trzeba go wyprasowywać - ot taki japoński standard. Europejczycy potrafią rozwiązać to lepiej, ale generalnie nie jest źle. Części do ewentualnych napraw kupimy w każdym porządnym sklepie i kosztują grosze.


Z tyłu mamy belkę o przekroju V. Jest to rozwiązanie praktycznie bezobsługowe. We wnętrzu belki znajduje się stabilizator. W środku mocuje go gumowa podpora, którą można wymieniać. Z eksploatacyjnego punktu widzenia dużym plusem jest fakt, że amortyzatory zostały osadzone oddzielnie a sprężyny oddzielnie. Dzięki temu wymiana zarówno jednych jak i drugich jest znacznie tańsza niż w samochodach, które z tyłu mają kolumny zespolone. Do pełni szczęścia brakuje jednego - aby dostać się do górnego mocowania amortyzatora trzeba odkręcać śruby z wnętrza kabiny. Wielu rywali z Volkswagenem i Fiatem na czele opracowało już system mocowań wyłącznie od strony podwozia.

W kwestii układu hamulcowego nie znaleźliśmy żadnych ekstrawagancji. Zaciski wyprodukowała renomowana japońska firma Aisin. Hamulec pomocniczy sterowany jest tradycyjną linką. Innowacją może być elektryczne wspomaganie układu kierowniczego. No cóż, w tym kierunku podążają wszyscy producenci. Chodzi o względy ekonomiczne i o możliwości rozbudowy nowych układów bezpieczeństwa czynnego.
Generalnie jednak rzecz biorąc, nawet na naszych drogach Jazz nie puści z torbami skromnie zarabiającego użytkownika. Z punktu widzenia osoby, która liczy na niskie koszty serwisowania, japońska konstrukcja jest dobrym wyborem.


Jak to zwykle bywa, po otwarciu maski widzimy silnik. Tyle tylko, że mimo najszczerszych chęci trudno jest powiedzieć jaki. Oferowane w modelu Jazz wersje 1.2 oraz 1.4 są z zewnątrz podobne do siebie jak dwie krople wody. W sumie są bliźniakami konstrukcyjnymi i różni je tylko 10 KM, ale konstruktor mógł jakoś się wysilić i zrobić im chociaż ozdobne nalepki czy wytłoczyć coś w rodzaju zgrabnego logo. Ale skoro nic takiego nie znajdziemy - pozostało uwierzyć na słowo sprzedawcy, że w opisywanym modelu jest wersja 1.4. A może 1.2? Nie, chyba jednak 1.4. Ale to w sumie nie jest aż tak istotne...

Oba silniki wykonane są ze stopów lekkich. Posiadają łańcuch rozrządu (jest to najważniejsza innowacja w stosunku do starszych wersji), jeden wałek rozrządu w głowicy i szesnaście zaworów regulowanych jak to już tradycyjnie w Hondzie za pomocą śrubek regulacyjnych. Cechą szczególną Jazz-a jest system I-VTEC. Zasada działania jest bardzo oryginalna. Na wałku rozrządu specjalnie dla zaworów ssących wygospodarowano miejsce na podwójne krzywki o różnym wzniosie. Sprytny hydrauliczny układ w zależności od obrotów sprawia, że popychacze pracują na jednym lub drugim komplecie.



Całość jest wizytówką firmy, tyle tylko, że dawniej zarezerwowaną wyłącznie dla modeli sportowych. Dziś I-VTEC-a może sobie kupić za przeproszeniem każda ciocia, po to, żeby z fasonem dojeżdżać na działkę. A że nie będzie wiedziała o co chodzi z tym I-VTEC? No cóż. W końcu jakie to ma znaczenie. Istotne jest jedynie to aby co 40 tys. km odwiedzić serwis, wymienić świece (na każdą przypadka oddzielna cewka zapłonowa) i sprawdzić luz zaworowy. W tzw. międzyczasie, co 20 tys. km trzeba wymienić olej. A w zamian za tą opiekę, Jazz będzie jeździł i jeździł.

Ciekawostką eksploatacyjną jest fakt, że obie wersje 1.2 i 1.4 dzieli raptem różnica 10 KM i 13 Nm, co przekłada się na prędkość maksymalną większą o 5 km/h (182 wobec 177) i przyspieszenie lepsze o ok. sekundę (11,4 wobec 12,6). Z całym szacunkiem - gdyby nie fakt, że mocniejszy silnik występuje seryjnie w połączeniu z lepszą konfiguracją wyposażenia nie wiedziałbym za co dopłacam. Bynajmniej nie jest to kamyczek do ogródka 1.4. Potraktujecie to raczej jako pochwałę 1.2.


Na tle przebojowego, futurystycznie stylizowanego Civic-a, Jazz prezentuje się nadzwyczaj skromnie.  Ale pozory mylą. Samochód zasługuje na szczególne uznanie, ponieważ akurat tu, treść wyraźnie góruje nad formą. Teoretycznie to tylko miejski maluch. W praktyce okazuje się, że oferuje jednak coś więcej.




Komentarze
2013-04-18 15:11 przez: Greg
Jeżdżę Jazzem 2 lata i sobie chwalę.
2013-04-18 15:11 przez: Myszor
Prowadzę mały serwis japończyków i żona ma Jazza. Części są tanie i bez problemu dostępne (JC Auto, a teraz też Inter Cars), naprawiam tylko zawieszenie, reszta działa. Śmieszna jest tylna roletka - wygląda jak szmata, ale w sumie taką samą ma pierwszy Mercedes okularnik i ludzie jakoś nie narzekają. Kiepska widoczność do przodu podczas parkowania - przynajmniej dla żony. Zaskakująco dużo miejsca z tyłu.
2013-04-18 15:11 przez: Bors ze Swindon
a ja produkuje jazzy i w lutym bede mial okazje jezdzic nim przez 12 miesiecy, wg mnielepsze auto od civica, choc nie tak efektowne. ps, trudne w produkcji, nie lubimy go:)
2013-04-18 15:12 przez: Elf
Kupiłem żonie Jazza i nie buźka jej się śmieje co rano jak ma jechać tym autem. Małe na zewnątrz, duże wewnątrz. Spróbujcie posadzić dwie osoby po 185 cm wzrostu (jedna za drugą) w jakimkolwiek innym aucie tej klasy to będziecie wiedzieli o czym piszę :). Do tego całkiem fajne audio i wykończenie kabiny. Pali niewiele, ale diesle są bardziej oszczędne. Tyle że to się nie psuje , a dieslem zawsze coś prędzej czy później wyjdzie. Generalnie polecam do miasta , a na trasę coś większego :)
2013-04-18 15:12 przez: neo 30
W końcu kompletny i profesjonalny artykuł na temat Jazza :) Od 3 miesięcy jestem szczęśliwym posiadaczem tego auta, silnik 1.4. Generalnie większość z rzeczy o których wspomniał autor się zgadza, dodam, że auto prowadzi się bardzo dobrze, jest zaskakująco pojemne, do tego dynamiczne i bardzo funkcjonalne w środku.Jazz daje sobie radę nie tylko w mieście, ale też na trasie nie zostaje się w tyle. Autor nie wspomniał natomiast o kilku minusach. Przede wszystkim auto mogłoby być lepiej wytłumione - po prostu przy jeździe powyżej 110 km/h w środku robi się dość głośno. Druga sprawa to dość twarde zawieszenie. Początkowo myślałem, że to zaleta, bo samochód jest bardziej trwały i lepiej trzyma się drogi (na zakrętach się nie wychyla). Jednak po kilkuset km zrobionych w mieście stwierdzam, że jak dla mnie jest nieco za twarde, odczuwa się to zwłaszcza przejeżdżając np. po torowisku tramwajowym czy przez studzienkę w ulicy. Generalnie jednak uważam, że Jazz nie ma konkurenta w swojej klasie i jest warto swojej, chcąc nie chcąc, dość wysokiej ceny :)
2013-04-28 22:24 przez: bc
kiedy będzie materiał o Accordzie?
2014-12-18 20:51 przez: Tompomempek
Od pięciu dni jestem szczęśliwym posiadaczem hondy jazz 1,2 2012r., auto sprawia się rewelacyjnie, fajnie się prowadzi, komputer obecnie wskazuje mi 6,2 l/100km, głównie przemieszczam się po między dwoma małymi miastami oddalonymi od siebie o 5km. Zgodzę się jeszcze z twardym zawieszeniem. Nie przeszkadza to jednak jak jeździ się po całkiem niezłych drogach jakie są w moim regionie. Auto dosyć drogie, ale w tej klasie bezkonkurencyjne i warte swojej ceny. POLECAM.
2016-09-23 15:59 przez: honda
to wszystko prawda auto jest takie ze sama buzka się smieje podczas jazdy.


autobeztajemnic.pl
Kultowe narzędzia cz.3
14.08.2014
USAG - włoska tradycja pod skrzydłami Stanley-a
Kultowe narzędzia cz. 2
13.06.2014
Sap-on: w USA to firma znana mechanikom prawie tak dobrze...
Kultowe narzędzia cz. 1
23.05.2014
Knipex - firma, która odkryła szczypce
Gorące nowości Nissens
14.08.2014
Oferta Nissens do najnowszych modeli - zdziwisz się jakich!
Rozrząd z niespodzianką!
04.07.2014
Czasem może wydawać ci się, że silnik ma łańcuch, ale pod...
Wymiana turbosprężarki 1.6 HDi
20.06.2014
Rewelacyjny film instruktażowy firmy Garrett. Czy w...
Eneos trafił do Polski
21.03.2014
W Japonii Eneos to olejowa marka numer 1.
W Polsce -...
Olej w przezroczystym aucie!
19.03.2014
W nowej kampanii reklamowej Shell...
Zainwestuj w stację do wymiany płynu!
04.02.2014
TRW ogłosiło promocje na stacje do wymiany płynu...
Wymieniasz akumulator w aucie ze start stop? Uważaj!
29.10.2013
Czy wiesz, że w wybranych samochodach z...
Czy chip niszczy DKZ?
17.06.2014
LuK ostrzega: amatorski chiptuning obniża żywotność...
Dupa ćwiara i nie tylko
22.05.2014
Jak się ma polskie słowo kluczowe
"Dupa ćwiara" do...
X